Ryman panoramic
 
   
 
 

 KomPLETNY maGiEL

czyli 

różne takie z pamięci 

i szpargałów powyciągane:

* Podczas II wojny światowej w Rymaniu znajdował się obóz jeniecki. Francuzi i Włosi (ok. 20 osób) mieszkali w budynku przy ul. Koszalińskiej 44 (już rozebranym), zaś jeńcy radzieccy na strychu obory (która spłonęła jakiś czas temu) przy pałacu. Byli również Polacy, zakwaterowani i pracujący u niemieckich rolników.

* Na polach w okolicach Dębicy stacjonowały (przed wyruszeniem  na Gdańsk) w marcu 1945 roku czołgi I Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte (kojarzycie chyba Czterech Pancernych i psa?).

* 1947 - Pierwszym ochrzczonym po wojnie w rymańskim kościele, według Księgi Chrztów, był Jan Grygiel (obecnie mieszkaniec Kołobrzegu!), urodzony w Sintaszu (Kazachstan), obwód Semipałatyńsk, z rodziny zesłanej 10.02.1940 roku z Wileńszczyzny. Chrzest w rymańskim kościele odbył się 13 lipca 1947 r. W opracowaniu na temat historii kościoła w Rymaniu autor, prawdopodobnie nie znający języka rosyjskiego mylnie podał, że był to Gieorgiewka Baładżan, gdy w rzeczywistości Gieorgiewka i Baładżał to nazwy miejscowości leżących w obwodzie semipałatyńskim (dziękuję p. W. Długosz za informacje i dociekliwość).

* Pierwszy ślub odbył się dnia 10 sierpnia 1947 r., a zawarli go Jan Kożuchowski i Władysława Figa.

* W pierwszych latach po wojnie rymańska poczta pełniła także funkcję kulturalną - jako radiowęzeł. W pobliskich mieszkaniach zamontowano głośniki, a z poczty nadawano program radiowy Polskiego Radia.

* Najstarsi mieszkańcy Rymania na pewno z rozrzewnieniem wspominają pasażerską kolejkę wąskotorową. Podróż z Kołobrzegu do Rymania przez Gościno trwała ok. 2 godziny. Niekiedy przy większych wzniesieniach pasażerowie musieli wychodzić z wagonów, gdyż parowóz "nie dawał rady".  Okoliczni dowcipnisie potrafili również smarować tory np. olejem, w związku z czym kolejka zamiast jechać ślizgała się na torach i musiała być pchana przez podróżujących. Małoletni wtedy"fani" wąskotorówki pamiętają na pewno sprasowane 1-złotówki, które podkładało się pod nadjężdżającą "ciuchcię" (parowóz).

* Charakterystycznym dla lat siedemdziesiątych obrazkiem były przejeżdżające przez Rymań w okresie letnim sznury Trabantów i Wartburgów z udającymi się na wczasy w Polsce obywatelami NRD.  Przy ówczesnym niezbyt dużym natężeniu ruchu drogowego widok kilkunastu i więcej samochodów na raz robił wrażenie.

* Przez Rymań przejeżdżały w latach 60-tych i 70-tych peletony młodzieżowych wyścigów kolarskich, tędy też przejeżdżał peleton największego w tej części Europy wyścigu kolarskiego - Wyścigu Pokoju, niezwykle popularnego w czasach PRL. W okolicy Rzesznikowa polski kolarz o nazwisku Fornalczyk odniósł kontuzję po zderzeniu z... krową. 

Wyscig Pokoju

* Jeszcze w latach 70-tych piekarnia wraz ze sklepem piekarniczym znajdowała się w starym, stojącym do teraz poniemieckim budynku przy ulicy Kolejowej 1. Chleb - często jeszcze gorący, bo prosto z pieca, podawany był przez okienko prosto na sklepowe półki  i do toreb kupujących.  Dzięki życzliwej i pełnej humoru obsłudze sprzedawczyni, p. S. Koperskiej, stanie w takiej, niekiedy długiej, "chlebowej" kolejce nie było nudne nawet dla niecierpliwego siedmiolatka (wiem coś na ten temat).

* Maj 1975 - zawody sportowe na rymańskim stadionie w ramach ogólnopolskiej Sportowej Sztafety Pokoleń 35-lecia PRL. Paru szczęśliwców urwało się z zawodów, by obejrzeć zniszczony radziecki samolot wojskowy An-2 "Antek", który rozbił się na polu p. Lebiedź za Rymaniem. Nieplanowaną atrakcją okazało się zwiedzanie śmigłowca Mi-8, który przyleciał po rannych pilotów. Żołnierze radzieccy zezwolili chętnym na obejrzenie wnętrza śmigłowca, co dla 11-letniego chłopaka było naprawdę dużym przeżyciem. Jeszcze większym było znalezienie się w chmurze piachu, którą wzniecił odlatujący śmigłowiec i możliwość pochwalenia się przygodą kolegom, którzy pozostali na stadionie.  Poniżej znaczek, jaki otrzymali uczestnicy Sztafety Pokoleń na rymańskim stadionie.

Sztafeta Pokoleń 1979

* 1976 - odbywały się wielkie międzynarodowe manewry wojskowe "Tarcza 76" z udziałem żołnierzy Polski, ZSRR, NRD i Czechosłowacji. Duża liczba pojazdów pancernych oraz wojskowych ciężarówek przemieszczała się również przez Rymań. Kilkadziesiąt wozów pancernych (Skot) zatrzymało się na postój na polach za Rymaniem, przy szosie w stronę Powalic. Wielu uczniów nie dotarło lub solidnie spóźniło się w tamtym czasie na odbywające się na plebanii lekcje religii... ;), wybierając obserwację przejeżdżających przez Rymań kolumn pojazdów, a podarowny przez życzliwego żołnierza guzik od munduru stawał się skarbem, którego zazdrościli koledzy.

Tarcza76

* 1976 - I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie "Ośrodek Sportowo - Rekreacyjny w Każdej Gminie" otrzymuje Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Rymaniu. Do Rymania zawitali dziennikarze, pojawiły się artykuły w prasie, a mieszkańcy byli dumni z nowoczesnego obiektu sportowo - rekreacyjnego.

* 1977 - otwarta została restauracja-kawiarnia GS "Polonez". Co ciekawe, podzielona była wtedy na dwie części: restauracyjną, w której zarówno przyjezdni, jak i miejscowi mogli zjeść posiłek w przyzwoitych warunkach, odbywały się tam również wszelkie spotkania i uroczystości oraz część "konsumpcyjną", zamgloną od papierosowego dymu i pełną gwaru "przystolikowych" rozmów. Tam frekwencja zawsze była większa. 

Polonez 1990

Restauracja "Polonez" - ok. 1990 r.

*  Pod koniec lat `70 w budynku GOSiR w Rymaniu (stadion) mieściła się między innymi... zimowa wypożyczalnia nart biegowych (ciesząca się sporą frekwencją, szczególnie młodzieży szkolnej), a nad jeziorem Popiel wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych.

* 1978/79 - zima stulecia w Polsce. Wielkie problemy z komunikacją w całym kraju, w Rymaniu jednakże sporo mniejsze. Ówczesny Naczelnik Gminy "dogadał się" z dowódcą radzieckiego lotniska wojskowego w Dębicy i okoliczne drogi były systematycznie odśnieżane przez radzieckie pługi. 

* Na przełomie lat 70/80 Rymań miał nawet taksówkę! Zielony Fiat 125p z napisami TAXI i Rymań 1 należał do p. Grodzkiego.  W latach osiemdziesiątych pojawiła się taksówka nr 2, jej kierowcą był p. Polan.

* Na początku lat osiemdziesiątych kościół w Rymaniu wzbogacił się o nagłośnienie. Jednakże do niemałej irytacji doprowadzały ówczesnego proboszcza tzw. "przebicia", w wyniku których głos z mikrofonu był niekiedy zagłuszany przez...radziecką stację radiową. Dość nietypowo brzmiały rosyjskie piosenki podczas niedzielnego kazania. Jedno z takich zdarzeń miało także miejsce podczas uroczystej Pasterki.

* W połowie lat 80-tych radzieckie lotnisko wojskowe w Dębicy stało się znane w całej Polsce, a to za sprawą Duńczyków, oskarżonych o szpiegostwo na rzecz NATO. Zanim zostali ujęci, zdążyli sfotografować kilka obiektów militarnych na terenie Polski, w tym także lotnisko w Dębicy. Sprawa duńskich szpiegów była nagłaśniana m.in. w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego TVP 1.

* 13 października 1985 r. - wybory parlamentarne w Polsce. W różnych miejscach Rymania pojawiły się plakaty wyborcze i tablice wskazujące drogę do lokali Obwodowych Komisji Wyborczych, zwracając uwagę mieszkańców. Przyczyniły się też do powstania nazwy rymańskiego zespołu punkowego O.K.W (Obwodowa Komisja Wyborcza).

OKW

Oryginalna tablica z wyborów `85 w Rymaniu

* Najczęściej sprzedawanym w Rymaniu piwem w latach osiemdziesiątych było piwo "Połczyńskie", w charakterystycznych wydłużonych butelkach. Piwa uważane wtedy za te "z górnej półki" typu "Okocim", "Lech"  czy "Żywiec" pojawiały się głównie na uroczystych festynach z okazji świąt państwowych, w ilości - jak głosiły plotki - mocno "ocenzurowanej" na drodze magazyn GS - stadion.


Połczyńskie


* Miłośnicy lotnictwa w Rymaniu i okolicach mieli bardzo często okazję podziwiać loty i podniebne popisy ćwiczących nad Rymaniem polskich lub znacznie częściej radzieckich pilotów wojskowych. Były to niekiedy naprawdę zapierające dech w piersiach (i ogromnie hałaśliwe) akrobacje, obecnie spotykane chyba tylko na poligonach i pokazach lotniczych.  W tamtych czasach latały tu samoloty takie, jak: Mig-15, Mig-21, Mig-23, ćwicząc w pojedynkę, w parach lub nawet większymi zespołami, często przekraczając barierę dźwięku (charakterystyczny, nie słyszany już na rymańskim niebie huk). W połowie lat 80-tych pojawiły się kilkukrotnie nad Rymaniem również 2 typy samolotów radzieckich, które oficjalnie w Polsce nie stacjonowały. Jednym z nich był dwusilnikowy naddźwiękowy samolot walki radioelektronicznej JAK-28, z charakterystycznym oszklonym przodem i efektownym czarnym malowaniem. Bardzo często można też było obserwować śmigłowce różnych typów z czerwoną gwiazdą, chociażby ogromny Mi-6 zrzucający ćwiczących spadochroniarzy na terenie lotniska polowego w Dębicy. Nie jeden pamięta zapewne pomarańczowe czasze spadochronów, dobrze widoczne z Rymania.

Jak-28 

Jak-28 (fot. ze strony www.coldstares.com/Russian%20Aircraft.htm)


* Do końca lat 80-tych rymańskie telefony były podłączone do centrali analogowej, obsługiwanej przez dyżurującą na poczcie telefonistkę. Łączono się przez telefon "na korbkę" z pocztą, a telefonistka łączyła (niekiedy po dość długim oczekiwaniu) z innymi numerami. Z tamtych czasów pochodzi charakterystyczne powiedzenie "mówi się... mówi się... nie mówi się, rozłączam!" pań telefonistek.
I prawdziwa, rymańska anegdota z lat 80-tych: jeden kolega dzwoni do drugiego z pytaniem, o której zacznie się dyskoteka w GOK-u.
- O dwudziestej - rozlega się nagle w słuchawce głos z centrali.
Pod adresem telefonistki, koleżanki dzwoniących zresztą, posypały się oskarżenia o podsłuchiwanie rozmów i masa epitetów, których lepiej nie przytaczać.


Telefon RWT

Telefon "z korbką" produkcji Radomskiej Wytwórni Telefonów
- ten egzemplarz był używany w Szkole Podstawowej w Rymaniu


* Pod koniec lat 80-tych także do Rymania dotarła moda na filmy wideo. Początkowo odbywały się seanse w GOK-u, po zapłaceniu można było obejrzeć filmy przywożone przez przedsiębiorczego właściciela wraz z odtwarzaczem wideo, na telewizorze, w jakości raczej średniej i z kiepskim lektorem, co nie zniechęcało jednak widzów, potem konkurencją stała się wypożyczalnia kaset VHS prowadzona przez p. Komarczewskiego z Siemyśla. Mieściła się ona w kiosku postawionym na rogu ulicy Koszalińskiej i Leśnej, przy kiosku spożywczym p. Serwachów (foto poniżej). Wraz ze wzrostem liczby posiadaczy magnetowidów, standardem stała się kolekcjonowanie i wymiana filmów między "domowymi kinomanami".

Wypożyczalnia VHS      Wypożyczalnia VHS 2


4.06.1989 – wybory parlamentarne – Rymań jako jedyna miejscowość nie będąca miastem wojewódzkim pokazany został w TVP1  w głównym wydaniu "Wiadomości" relacjonującym frekwencję wyborczą. Dziennikarze koszalińskiego oddziału TVP "polowali" w Rymaniu na wyborców udających się po mszy niedzielnej do lokalu wyborczego w GOK Rymań.

* 3.09.1989 - Dożynki Wojewódzkie w Rymaniu z udziałem władz wojewódzkich i gminnych. Od wczesnego rana (niedziela!) otwarte były, zaopatrzone lepiej niż zwykle, sklepy rymańskiej Gminnej Spółdzielni. Kolejki do nich zaczęły się ustawiać już ok. godziny 5.00 rano. Na stadionie przez cały dzień odbywały się występy artystyczne, zawody sportowe oraz wieczorna, a właściwie nocna zabawa.

dożynki `89

* W styczniu 1991 r. zaczęło się wycofywanie wojsk radzieckich z NRD. Którejś  nocy przez Rymań przejechały w dobrze chronionym konwoju m.in. potężne ciężarówki wiozące głowice nuklearne, a drogą powietrzną, zarówno dniami, jak i w nocy odbywała się ewakuacja całych eskadr śmigłowców - setek, a może i tysięcy maszyn dudniących nad dachami Rymania. Ostatnia grupa wojsk radzieckich opuściła Polskę 17 września 1993 roku.

* 25 listopada 1991 r. w zabudowaniach PGR w Kamieniu Rymańskim rozbił się radziecki śmigłowiec Mi-24 ("Hind") jednostki stacjonującej w Bagiczu. Przyczyną wypadku była awaria silnika na małej wysokości. Do akcji gaśniczej ściągano okoliczną ochotniczą straż pożarną i zastępy straży pożarnej z Kołobrzegu, Świdwina i Białogardu. Śmigłowiec odbywał wraz z drugą maszyną lot ćwiczebny, na jego pokładzie nie było amunicji. Druga maszyna po wypadku krążyła nad miejscem katastrofy do czasu przybycia Rosjan. W wypadku zginęło dwóch pilotów, w tym zastępca dowódcy pułku. Trzeci członek załogi - mechanik wyskoczył na spadochronie z małej wysokości, doznając jednakże tylko lekkich obrażeń. jako rekompensatę za zniszczoną część obory PGR Rymań otrzymał od Rosjan (dwie lub trzy?) ciężarówki Kamaz.

      Kamien 1          Kamien 2

Zdjęcia z artykułu prasowego na temat katastrofy

* 1992 - trzęsienie ziemi w Rymaniu - jak się później okazało, było spowodowane przez "nafciarzy" robiących odwierty w okolicach Słowenkowa, ok. 10 km od Rymania. Wspomniane w artykule z "Głosu Pomorza" trzęsienie z początków XX wieku miało miejsce 11 – 12 lutego 1909 roku, gdy "wystąpiło trzęsienie ziemi od Rymania (miejscowość na dawnej granicy województw koszalińskiego i szczecińskiego) poprzez Karlino do Koszalina, czyli na odległości 60 km, równolegle do brzegu Bałtyku. Budowle uległy spękaniu. W zamarzniętej ziemi pojawiły się szczeliny o szerokości 20 cm i 100 m długości" - cytat ze strony internetowej Państwowego Instytutu Geologicznego, oprac. A. Piotrowski .

Trzesienie ziemi

***

 
 
Strona Główna | Galeria |Gazetowe Archiwum | Ciekawe adresy | Kontakt i podziękowania
Freelance Web Designer